sobota, 29 sierpnia 2015

Wakacje, i co dalej?!

Hejka kochani!
Głupia Malwinka znowu przeprasza za brak posta, tak więc z całego serducha przepraszam za tak długą nieobecność na blogu, usprawiedliwię ją swoim lenistwem? Mniejsza :'D. Jak pewnie wiecie za 3 dni do szkoły, coś okropnego. Znowu Ci sami ludzie, te same ławki, klasy... I kolejna myśl która przychodzi mi do głowy to test gimnazjalny. Powiem szczerze że bardzo się go boje, nie myślałam że to będzie dla mnie takie przerażające. Jeszcze muszę przeczytać "Quo Vadis", ale jak to ja: nie zrobię tego. Najprawdopodobniej obejrzę film i nauczę się opracowania lektury. Jeszcze będę musiała pisać z tego kartkówkę, napiszę ją najprawdopodobniej na 3 XD. Nie ważne jak dużo będę umiała, to i tak dostane tą marną 3. Ale w sumie już się do tego przyzwyczaiłam.
   Jak pomyśle że będę musiała zobaczyć parę osób to mnie po prostu coś zalewa ;-;. Brakuje mi tylko paru książek  troszkę zeszytów przybory i jestem gotowa na pójście do tego budynku nazywanego szkołą. Wiele z was pewnie cieszy się że zobaczy się ze znajomymi i w ogóle, ale ja nie bardzo. Z tyki osobami które lubię spotkałam się, porozmawiałam i jestem z tego powodu zadowolona. Bo wolę spędzać czas w małej grupce osób które mnie tolerują niż  z dużą grupą, która ma mnie w nosie. Należę do osób tolerancyjnych i lubię praktycznie każdego, ale nie każdy lubi mnie (auto dis). Nie uważam że powinnam zmieniać się dla ludzi którzy nie akceptują mnie takiej jaka jestem, wolę zmieniać się dla ludzi którzy akceptują mnie taką jaka jestem, zmieniać w sobie to co im może przeszkadzać ale mi tego nie mówią. Pisze na telefonie więc nie wiem jak długa mniej więcej  jest ta notka ale piszę dalej!
JAK MINĘŁY MI WAKACJE
A więc wakacje minęły mi w miarę dobrze, 14 sierpnia pojechałam nad morze. Baardzo ki się podobało! Było cudownie, zachody słońca były takie piękne że mogłabym je oglądać bez przerwy! Woda była lodowata, ale gdy już się troszkę posiedziało w niej to na luzie dało się wytrzymać. Niżej dam zdjęcia jakie zrobiłam, jest ich mało ale bardzo mi się podobają! Codziennie na plaże jechałam na mojej fishce, a mój tata parę dekad temu był skejterem że ho ho, więc nie obywało się bez jego jazdy na tym małym szybkim cudeńku! Ale nie obyło się bez narzekania taty "ta deska jest dla mnie za mała, ale zasuwa na prawdę nieźle". Niestety nie mam zdjęć jak tata jeździ na fishboard'zie ale mam jak ja jeżdżę, ale to już w mieście w którym mieszkam. Gdybym po prosiła rodziców żeby porobili mi zdjęcia jak jeżdżę, to bym je miała, ale że Malwi nie myśli to niestety nie ma. Także pobyt nad morzem mi się spodobał!
Ja się żegnam, 3majcie się cieplutko! Bajo!





















1 komentarz:

  1. jesli chodzi o szkołę zgadzam się w 100 %
    tak już mamy wrzesień ale hej za 10 miesięcy znów wakacje skoro już tyle lat przeżyliśmy to czekanie to teraz też wytrzymamy xD

    zapraszam do mnie ;) http://my-fleeting-happiness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń