czwartek, 18 czerwca 2015

Gimbazjum

Hej!

Już za tydzień zakończenie roku szkolnego, niektórzy już go zakończyli i wypoczywają za granicą. Moja nauka w tym roku bardzo się pogorszyła, ale zdaje xd. A wy jakie macie plany na wakacje?


Teraz bez żadnego bólu mogę zacząć pisać za co nienawidzę gimnazjum. Gimnazjum to jest według mnie najgorszy okres w moim życiu jak na razie. To uczucie że każdy Cię obgaduje z myślą że Ty tego nie słyszysz, a okazuje się że stoisz za nimi, a gdy się ich o to zapytasz to jak głupi próbują wmówić że to wcale nie było o Tobie :). Gdy chcesz coś powiedzieć, ale zdajesz sobie sprawę, że lepiej nie bo stwierdzą że chcę poczuć się "mądrzejsza", bo szkoła wcale nie jest od uczenia się materiału, a  nauczyciel wcale nie jest od tego żeby coś wytłumaczyć. Chociaż niektórzy nauczyciele niestety nie potrafią tłumaczyć, albo boimy się ich reakcji. Będąc w gimnazjum czujemy się opuszczeni, jeszcze sytuacja się pogarsza gdy twoja najlepsza przyjaciółka/najlepszy przyjaciel zmienia szkołę, jednego dnia siedzisz z nią/nim w ławce a na drugi dzień już go nie ma, piękne :'). To uczucie gdy czujesz się zupełnie opuszczony, bo reszta klasy uważa że jesteś jakimś idiotom, i nikt z klasy Cię nie akceptuje. Jak już wyrażasz swoje zdanie na jakiś temat to napalona grupka dziewczynek zaczyna się do Ciebie sapać, i uświadamia że Twoje zdanie i tak nikogo nie obchodzi.
NIE TO NIE DLATEGO NIENAWIDZĘ SZKOŁY!


Chyba sporo z was czuję się w  szkole podobnie
łączę się z wami w bólu kochani
do następnego postu :*